Kontrast:
Czcionka:
czcionka normalna czcionka srednia czcionka duza
Dodatkowe Informacje

Muzeum pełne skarbów

Na wystawie można zobaczyć tylko niektóre cenne przedmioty jakie kryją farskie zakamarki. – To zaledwie fragment tego, co moglibyśmy tu pokazać. Musieliśmy dokonać ogromnej selekcji, ale udało nam się wybrać przedmioty najcenniejsze i naprawdę wyjątkowe – mówi Hanna Blokesz-Bacza z parafialnego muzeum.

Na wystawie można zobaczyć książki wydawane nawet w XVI w. Są tu m.in. „Księga kazań” Mateusza Fabera czy też „Powszechna teologia moralna” Antoina.  Niektóre książki są sygnowane przez dawnego proboszcza skoczowskiej parafii ks. Józefa Leopolda Rużańskiego, który prowadził parafię św. Ap. Piotra i Pawła między 1806 a 1838 rokiem.  Na wystawie jest dostępny własnoręcznie przez niego napisany rytuał Bożego Ciała.

Sakralnych perełek nie brakuje. Wśród nich to co zdaje się być najcenniejsze zarówno materialnie i duchowo: korony Matki Boskiej Skoczowskiej oraz Dzieciątka Jezus wraz z wotami dziękczynnymi. – Przez wiele lat krążyła opowieść, że korony przetopiono i zrobiono z nich ramy do obrazu Matki Boskiej. Jednak nasze poszukiwania sprawiły, że korony i wota możemy dziś oglądać i cieszyć się nimi – podkreśla Wojciech Grzebielec, opiekun merytoryczny wystawy.

Ponadto w sarkandrowskim muzeum można oglądać kolekcję szat liturgicznych. Są wśród nich ornaty skrzypcowe, kapy, dalmatyki i manipularze. Te najstarsze sięgają przełomu XVIII/XIX wieku. Komplet jest wykonany ze złotego płótna i haftowany złotą nicią. Pozostałe szaty bogato zdobione wykonane są z naturalnych tkanin często ręcznie zdobionych. – Ornaty zachowały się do dziś w bardzo dobrym stanie. Wymagały one bardzo dużo pracy i były bardzo drogie. Tak samo jak dziś, choć tak szlachetnych ornatów jest coraz mniej – mówił podczas wernisażu Remigiusz Cyganek, który zajmuje się szyciem ornatów z naturalnych tkanin. Swoje wyroby wysyła do klientów na całym świecie.

Skoczowska parafia istnieje od XII wieku, ale kolejne kościoły były trawione przez pożary. Ostatni i największy w dziejach miasta miał miejsce w 1756 r. Wzmianka o nim znajduje się w zachowanych do dziś księgach chrzcielnych. Kilka lat później zostaje wybudowana nowa świątynia, która towarzyszy parafianom do dziś. W niej zachowały się dokumenty z początku XVIII w. Ich ręcznie pisane fragmenty również można oglądać na wystawie.

„Skarby skoczowskiej fary” można oglądać do 27 lutego w Muzeum św. Jana Sarkandra.

FOTOREPORTAŻE z wernisażu wystawy: 

GWIAZDKA CIESZYŃSKA

OX.PL