II Seminarium Naukowe, miało miejsce 6 kwietnia 2016 roku z cyklu „Pamięci więźniów nazistowskich obozów koncentracyjnych ze szczególnym uwzględnieniem kobiet – więźniarek z KL Ravensbrück”, które odbyło się na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie, Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Inicjatorem i głównym organizatorem Seminarium był Jakub Staroń – pracownik naukowo-dydaktyczny Uniwersytetu Śląskiego. Gościem honorowym i prelegentem, była Pani dr Wanda Półtawska, więźniarka KL Ravensbrück, ofiara pseudomedycznych doświadczeń dokonywanych na więźniarkach przez niemieckich lekarzy.
– Są dwa rodzaje pamięci – jest pamięć i wspomnienia. Nie tylko chodzi o wspomnienia, ale chodzi o pamięć, którą trzeba zachować. Pamięć to jest zadanie, a równocześnie pamięć jest miarą przestrzeni wewnętrznej wymiaru człowieczeństwa człowieka. Człowiek jest taki, jaka jest jego wewnętrzna pamięć, która go zobowiązuje. Jest to najgłębszy obowiązek człowieczeństwa: pamiętać, nie po to, aby się mścić, ale po to, aby być kimś. – mówiła 96-letnia dr Wanda Półtawska.
Uchwałą Senatu RP z dnia 30 marca 2011 r. kwiecień został ogłoszony miesiącem pamięci o ofiarach obozu koncentracyjnego KL Ravensbrück.
EPILOG
Wanda Półtawska [ur.1921 - zm. 2023] – ponadczasowy wzór kobiety w Kościele
W marcu 2026 roku, Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, opublikowało raport grupy roboczej Synodu o synodalności, która zajmowała się kwestią obecności kobiet w życiu i kierownictwie Kościoła.
Wśród 19 kobiet wskazanych w dokumencie jako wzór osób obdarzonych charyzmatem przywódczym, obok takich postaci jak św. Hildegarda z Bingen, św. Katarzyna ze Sieny czy Maria Montessori, wymieniona jest Wanda Półtawska. Została umieszczona w gronie kobiet, wybranych, by ukazać, „poprzez konkretne przykłady, w jaki sposób charyzmat władzy był przekazywany w historii przez życie, myśli i dzieła ważnych postaci kobiecych, których świadectwo nie zostało zatracone przez czas ani zapomnienie”. W krótkim biogramie Półtawskiej, wskazany jest m.in. jej charakter „kobiety ze stali”, ale też „pełnoetatowe zaangażowanie polityczne i duszpasterskie” (…), „szczera relacja z watykańską hierarchią” i życiowa droga, będąca dowodem pozytywnie pojmowanej emancypacji.